Iga Świątek pożegnała się z turniejem WTA 1000 China Open w Pekinie po porażce z Elise Mertens 7:6(0), 6:3 w ćwierćfinale rozegranym w piątek, 9 października 2026 roku. Elise Mertens rozegrała znakomity mecz i pokonała Igę Świątek 7:6(0), 6:3 w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Pekinie, co dla Polki jest bolesnym ciosem w kluczowym momencie sezonu.
To było dla Belgijki pierwsze zwycięstwo nad Polką w ich dotychczasowej rywalizacji. To pierwsza porażka Świątek z Belgijką w ich trzecim bezpośrednim spotkaniu. Mertens weszła w ten mecz w znakomitej formie, bo dzień wcześniej w ćwierćfinale zmagań w Chinach miało dojść do hitowego starcia z Coco Gauff, lecz Amerykanka przegrała sensacyjnie z Elise Mertens 3:6, 3:6. Więcej o tamtej niespodziance można przeczytać w tekście o eliminacji Coco Gauff w Pekinie.
Jak Mertens zatrzymała Świątek
Bezlitosny tie-break
Pierwszy set długo był wyrównany, ale o jego losie zdecydował tie-break. Belgijka zdominowała tie-breaka pierwszego seta 7:0, a w drugiej partii przełamała Polkę i pewnie zamknęła mecz. Świątek próbowała odrabiać straty przy stanie 5:3 w drugiej partii, ale nie potrafiła wykorzystać słabszego momentu rywalki.
Liczby, które bolą
Statystyka niewymuszonych błędów tłumaczy skalę przewagi Belgijki. Mertens popełniła tylko 11 niewymuszonych błędów, podczas gdy Świątek aż 34. Całe spotkanie trwało godzinę i 51 minut, a po jego zakończeniu było widać, jak bardzo rozczarowana była raszynianka.
Cios w walce o WTA Finals
Porażka w ćwierćfinale ma bezpośrednie przełożenie na sytuację Polki w rankingu WTA Race, który decyduje o awansie do kończącego sezon turnieju mistrzyń. Iga zajmuje obecnie dziesiąte miejsce w tym zestawieniu, więc musi gonić, jeśli chce zagrać w listopadzie w Indian Wells, a do ósmego miejsca gwarantującego awans traci blisko 600 punktów.
Zasady gry o Indian Wells
Mechanizm kwalifikacji jest jasny, choć skomplikowany. Do WTA Finals awansuje siedem najlepszych zawodniczek Race, a ósme miejsce przypada najwyżej sklasyfikowanej mistrzyni wielkoszlemowej z pozycji 8–20. Oznacza to, że Świątek musi wyprzedzić rywalki zarówno w klasycznej rywalizacji punktowej, jak i w scenariuszu z dziką kartą dla mistrzyni wielkiego szlema. Turniej WTA Finals ma odbyć się w dniach 8-15 listopada 2026 w Indian Wells, dokąd impreza wróciła po latach rozgrywanych w Rijadzie.
Kto ma już zapewniony udział
Lista pewniaków systematycznie się wydłuża. Aryna Sabalenka dołączyła do liderki rankingu Eleny Rybakiny, która zakwalifikowała się wcześniej, w prestiżowym turnieju kończącym sezon. Do grona zakwalifikowanych dołączyły też młodsze zawodniczki: Mirra Andreeva i Linda Noskova zapewniły sobie udział w WTA Finals w Indian Wells. Dla Świątek, triumfatorki tej imprezy w 2023 roku, powrót na podium rywalizacji o awans staje się coraz trudniejszy w ostatnich tygodniach sezonu. Więcej kontekstu z chińskiej części sezonu znajdziesz w artykule o rekordowym udziale Polek w Pekinie.
Co dalej dla Igi Świątek
W półfinale Pekinu Mertens zmierzy się z Qinwen Zheng, która wyeliminowała z turnieju faworyzowaną Elinę Switolinę. Rywalką Belgijki w półfinale będzie Qinwen Zheng, bo Chinka wyeliminowała z turnieju faworyzowaną Elinę Switolinę. Dla Świątek ta rywalizacja zakończyła się jednak na etapie ćwierćfinału.
Polka nie ma już wiele czasu na poprawę swojej pozycji w rankingu Race. Kwalifikacja do WTA Finals rozstrzyga się podczas azjatyckiej części sezonu na twardych kortach, a po turnieju w Pekinie sezon zamknie ostatni w tym roku turniej WTA 1000 w Wuhan. To będzie jej ostatnia poważna szansa na zdobycie punktów przed zakończeniem walki o Indian Wells, gdzie impreza trafiła w tym roku z powodów bezpieczeństwa. Z Rijadu do Stanów Zjednoczonych turniej przeniesiono po tym, jak trzyletni kontrakt z Arabią Saudyjską zakończył się pół roku wcześniej. Kibice w Polsce będą teraz śledzić, czy raszynianka zdoła jeszcze wywalczyć miejsce w czołowej ósemce sezonu, podobnie jak śledzą inne wydarzenia z turnieju WTA Pekin i szerzej z China Open.
