Trzeci mecz z rzędu bez trenera przy linii bocznej
Wieczysta Kraków przyjmuje dziś, w piątek 16 października 2026 roku o godzinie 18:00, Raków Częstochowa na Synerise Arena w Krakowie, w meczu otwierającym 11. kolejkę PKO BP Ekstraklasy. Będzie to pierwsze starcie tych zespołów w historii. Tło sportowe tego spotkania przykrywa jednak coraz głośniejsza afera dyscyplinarna wokół chorwackiego szkoleniowca gospodarzy.
W trzecim kolejnym meczu Wieczysta Kraków musi radzić sobie formalnie bez trenera, bo Żeljko Kopić został zawieszony na kolejne spotkanie, tym razem z Rakowem Częstochowa.
Czerwona kartka i złamane zasady zawieszenia
Kłopoty Kopicia zaczęły się jeszcze przed przerwą reprezentacyjną. W wyjazdowym meczu z Widzewem Łódź (2:2) tuż przed ostatnim gwizdkiem tak nakrzyczał na sędziów, że prowadzący zawody Mateusz Piszczelok z Katowic dał mu czerwoną kartkę oznaczającą w praktyce dwa mecze zawieszenia. Karę miał odbyć w starciach z Wisłą Płock i GKS-em Katowice.
Podczas pierwszego z tych meczów Chorwat mógł zasiąść na trybunach, ale bez prawa kontaktu z drużyną. Kopić mógł zasiąść na trybunach, ale nie miał prawa kontaktować się z drużyną, a zrobił to, co zresztą uwieczniono podczas transmisji w Canal+ Sport.
Petre na ławce, kolejna kara od Komisji Ligi
Z linii bocznej zespół zastępczo prowadzi asystent. W piątek przy linii bocznej Wieczystą prowadził Florentin Petre, ale Kopić nie oglądał spotkania z odległej części trybun. Za złamanie zakazu kontaktu Komisja Ligi nałożyła dodatkową sankcję. Komisja Ligi nałożyła na szkoleniowca Wieczystej Kraków dodatkową karę jednego meczu zawieszenia, a powodem było zachowanie Chorwata podczas spotkania z Wisłą Płock, gdy mimo zakazu przez cały czas przekazywał wskazówki swoim współpracownikom. W efekcie Żeljko Kopić nie będzie mógł pełnić obowiązków trenera w nadchodzącym meczu z Rakowem Częstochowa planowanym na 16 października.
Zapytany niedawno o plotki dotyczące jego przyszłości w klubie, trener przyznał, że na razie nie dostał żadnego ultimatum od zarządu. Chorwat na razie jednak żadnego ultimatum nie dostał. Jak sam dodał, cytowany przez lokalne media: «Przywykłem do tego».
Gdzie i o której oglądać mecz
Spotkanie 11. kolejki rozpocznie się o godzinie 18:00 na krakowskim stadionie przy ulicy Reymonta. Transmisję z meczu Wieczysta Kraków - Raków Częstochowa od godziny 18:00 będzie można obejrzeć wyłącznie na płatnym kanale Canal+ Sport 3. W internecie spotkanie dostępne będzie za opłatą na stronie i w aplikacji Canal+ Online.
Nad przebiegiem gry czuwać będzie doświadczony arbiter. Na arbitra głównego wyznaczony został Paweł Raczkowski z Warszawy, a na liniach pomagać mu będą Adam Kupsik i Marcin Lisowski, natomiast sędzią technicznym będzie Mateusz Jenda.
Składy na starcie
Wieczysta Kraków
Trener (formalnie zza trybun) wystawił jedenastkę w ustawieniu obronnym. Wieczysta: Kochalski - Djermanović, Milić, Dujmović - Fila, Christensen, Maigaard, Pestka - de la Rosa, Koulouris, Piazon.
Raków Częstochowa
Goście również potwierdzili swoją wyjściową jedenastkę przed meczem. Raków: Trelowski - Tudor, Racovitan, Svarnas, Otieno - Emerli, Repka.
Raków w fatalnej sytuacji na dole tabeli
Dla beniaminka z Krakowa to okazja do wykorzystania kryzysu rywala. Obrońcy mistrzowskiego tytułu zajmują ostatnie, 18. miejsce w tabeli Ekstraklasy z zaledwie 3 punktami na koncie po 10 rozegranych kolejkach. Mimo zmiany szkoleniowca sytuacja się nie poprawiła. Raków Częstochowa mimo zmiany trenera wciąż ma na koncie tylko jedno ligowe zwycięstwo i plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli PKO Ekstraklasy.
Ostatnia kolejka przyniosła kolejny bolesny cios. Medaliki w poprzedniej kolejce zostały rozbite u siebie przez GKS Katowice aż 1:4, a w przestrzeni medialnej już zaczęło szumieć, który szkoleniowiec mógłby uratować zespół przed spadkiem. Jedyne zwycięstwo Rakowa Częstochowa w tym sezonie padło we wrześniu. Po dziesięciu kolejkach zespół zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z zaledwie trzema punktami na koncie, które wywalczył we wrześniowym starciu z Motorem Lublin (2:1).
Co mówi tabela przed 11. kolejką
Oba zespoły walczą z zupełnie różnych pozycji, ale o to samo. Krakowianie są na granicy strefy spadkowej (8 pkt), Częstochowianie z 1 zwycięstwem i 9 porażkami (3 pkt) zamykają stawkę. Forma gospodarzy jest jednak nierówna. Zespół z Krakowa w minionej serii gier odniósł cenne zwycięstwo nad Wisłą Płock 3:0 i wydostał się ze strefy spadkowej, ale w zaległym starciu przegrał z GKS-em Katowice 1:2 i plasuje się obecnie na 15. lokacie w tabeli.
Podobne starcie o być albo nie być rozegrały niedawno drużyny z dołu tabeli w meczu Pogoń Szczecin – Korona Kielce. W tej samej 11. kolejce swoje mecze rozegrają też czołowe drużyny ligi. W sobotę Motor podejmie Śląsk, GKS Katowice zmierzy się z Pogonią, a Legia zagra na Cracovii. Kibice Legii Warszawa liczą na odrobienie strat do czołówki tabeli.
