Lech Poznań pokonał Legię Warszawa 1:0 w niedzielnym meczu 12. kolejki Ekstraklasy, rozegranym 25 października 2026 roku na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie. Jedynego gola w spotkaniu strzelił w 77. minucie Ali Gholizadeh, dając Lechowi komplet punktów. To zwycięstwo zakończyło wyjątkowo dobrą serię gospodarzy i zmieniło układ sił na szczycie tabeli.

Gol Gholizadeha przełamuje opór gospodarzy

Spotkanie sędziował Szymon Marciniak z Płocka, a mecz rozpoczął się z opóźnieniem spowodowanym dymem z race odpalonych przez kibiców gospodarzy. Przez większą część drugiej połowy żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie wyraźnej przewagi, jednak to goście z Poznania trafniej wykorzystali swoje okazje w końcówce spotkania, wyprowadzając decydujący cios.

Pierwsza połowa bez bramek, ale z emocjami

Pierwsza część gry na Łazienkowskiej upłynęła pod znakiem wyrównanej walki. Legia od pierwszej minuty ruszyła do przodu z dużą werwą, a wysoki i intensywny pressing sprawił, że legioniści wywalczyli kilka stałych fragmentów gry, jednak nie sprawili większych problemów defensywie przyjezdnych.

Goście odpowiedzieli groźną akcją w połowie pierwszej odsłony. Mocnym strzałem z lewej strony pola karnego popisał się Pablo Rodriguez, ale jego próbę na róg odbił Otto Hindrich. Chwilę przed przerwą inicjatywę mieli gospodarze. Czujność Mateusza Lisa sprawdził z dystansu Rafał Augustyniak, a w doliczonym czasie gry Kamil Piątkowski wybił piłkę niemal z linii bramkowej po strzale Patrika Walemarka. Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis.

Legia traci wyjątkową passę

Porażka boli gospodarzy szczególnie mocno, bo przed tym spotkaniem byli jedyną niepokonaną drużyną sezonu. U siebie Legia była wyjątkowo solidna, notując w Warszawie bilans 3 zwycięstw, 2 remisów i braku porażki, co czyniło ją jedyną drużyną bez przegranej w ligowym sezonie 2026/2027. Dodatkowo zespół z Łazienkowskiej wchodził w ten mecz z serią 15 kolejnych ligowych spotkań bez porażki, którą zakończyła dopiero niedzielna porażka z Lechem.

Lech nowym liderem Ekstraklasy

Tabela przed i po 12. kolejce

Przed startem kolejki tabelę otwierał Górnik Zabrze, a Lech Poznań zajmował drugie miejsce z 25 punktami po 10 meczach, podczas gdy Legia Warszawa była trzecia z 23 punktami po 11 spotkaniach. Już przed meczem podkreślano, że stawka jest wysoka, bo Lech i Legia strzeliły w pierwszych połowach ligowych meczów po 13 goli, najwięcej w całej lidze, a zwycięstwo Lecha miało dać mu fotel lidera i pięć punktów przewagi nad Legią. Komplet punktów zdobyty w Warszawie pozwolił Kolejorzowi zrealizować ten scenariusz.

Napięty terminarz Lecha

Dla drużyny Nielsa Frederiksena to kolejny mecz w krótkich odstępach czasu. Poznaniacy w czwartek zremisowali z Sunderlandem w Lidze Europy, a już w najbliższą środę, 28 października, zagrają z Siarką, co oznacza dla zespołu kolejny tydzień gry w rytmie czwartek-niedziela-środa.

Historia starć i kontekst sezonu

Bilans Legia – Lech

Starcia tych klubów od lat należą do najbardziej prestiżowych w polskiej piłce. W dotychczasowych 133 ligowych spotkaniach Legia odniosła 56 zwycięstw, a Lech 41. W poprzednim sezonie role były jednak odwrócone — jesienny mecz przy Łazienkowskiej zakończył się bezbramkowym remisem, a w rewanżu wiosną przy Bułgarskiej Lech nie pozostawił złudzeń, wygrywając aż 4:0.

Gdzie oglądano mecz

Transmisję z Warszawy w Polsce zapewniały kanały Canal+Sport, Canal+Sport 3, Canal+Sport 4 oraz Canal+ Premium, a także TVP Sport, z transmisją online dostępną między innymi w serwisie Sport.tvp.pl.

Co dalej dla obu drużyn

Dla Legii Warszawa porażka oznacza utratę miejsca w ścisłej czołówce i konieczność szybkiej reakcji, by nie stracić kontaktu z liderem. Lech Poznań z kolei umacnia się na pozycji faworyta do tytułu, choć napięty terminarz może odbić się na siłach zespołu w kolejnych tygodniach rywalizacji o mistrzostwo Polski.