Reprezentacja Hiszpanii rozgromiła Chorwację 4:1 we wtorkowym meczu 2. kolejki Ligi Narodów UEFA, rozegranym 29 września 2026 roku na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán w Sewilli. Bohaterem spotkania był Lamine Yamal, autor dwóch bramek i jednej asysty, dzięki czemu mistrzowie świata wydłużyli imponującą serię bez porażki.
Błyskawiczny cios Yamala i szybka odpowiedź Chorwatów
Skrzydłowy FC Barcelony trafił do siatki już w 2. minucie wtorkowego meczu Ligi Narodów, kończąc akcję złożoną z 25 podań rozegranych w zaledwie 70 sekund. Gospodarze od pierwszego gwizdka przejęli pełną kontrolę nad spotkaniem.
Chorwaci długo nie potrafili zagrozić bramce Unaia Simóna, ale zdołali wyrównać pod koniec pierwszej połowy. W 28. minucie, po dośrodkowaniu Ivana Perisicia kapitalnym strzałem głową popisał się Dion Beljo i Unai Simon musiał wyjmować piłkę z siatki.
Pubill przywraca prowadzenie jeszcze przed przerwą
Radość gości nie trwała jednak długo. Trzy minuty później z prawej strony w pole karne wrzucił Yamal, a w idealnym miejscu znalazł się Marc Pubill i główką skierował piłkę do bramki. Do przerwy Hiszpanie mieli jeszcze okazję podwyższyć wynik, ale gol Mikela Oyarzabala po dobitce Fermina López został anulowany, ponieważ Hiszpan znajdował się na pozycji spalonej.
Drugi popis Yamala i wynik ustalony przez Williamsa
Po zmianie stron gospodarze utrzymali inicjatywę. W 63. minucie padła kolejna cudowna bramka Lamine'a Yamala, który pokonał Livakovicia z ostrego kąta, ustalając swój indywidualny dublet w tym meczu. Ostatnie słowo należało do rezerwowego. Ostatnie słowo należało do Nico Williamsa, który w końcówce wykończył składną akcję zespołową i ustalił wynik na 4:1.
Statystyki potwierdziły przewagę gospodarzy przez całe spotkanie. Chorwaci w całym meczu oddali tylko dwa celne strzały, a Hiszpanie zdecydowanie dominowali w posiadaniu piłki.
Rekordowa seria i pozycja w tabeli grupy
Wygrana w Sewilli miała też wymiar historyczny. Mistrzowie świata przedłużyli imponującą serię meczów bez porażki do 40. To był pierwszy mecz reprezentacji Hiszpanii przed własną publicznością od zdobycia w lipcu mistrzostwa świata.
W pierwszej kolejce Ligi Narodów Hiszpanie musieli gonić wynik na Wembley. Mistrzowie świata przegrywali już 1:2, lecz po przerwie odwrócili losy spotkania dzięki trafieniom zmienników: Alexa Baeny i Mikela Oyarzabala, wygrywając ostatecznie 3:2. Chorwacja z kolei rozpoczęła zmagania od zwycięstwa nad Czechami 2:1.
Po dwóch kolejkach Hiszpania ma komplet sześciu punktów i prowadzi w tabeli swojej grupy. W tej samej grupie A3 rywalizuje też Anglia, która we wtorek pokonała na wyjeździe Czechy 2:0.
Co dalej w grupie A3?
Kolejne mecze odbędą się już w najbliższą sobotę. 3 października Hiszpanów czeka starcie z Czechami, a Chorwaci podejmą u siebie Anglię. Dla drużyny Luisa de la Fuente będzie to okazja do dalszego umacniania pozycji lidera grupy przed jesienną przerwą reprezentacyjną.
Dla Chorwacji porażka w Sewilli oznacza konieczność szybkiej reakcji, jeśli reprezentacja chce utrzymać się w walce o czołowe miejsce w grupie. Starcie z rozpędzoną Anglią zapowiada się jako kolejny trudny test dla drużyny prowadzonej przez kapitana Lukę Modricia.
