Reprezentacja Polski w piłce siatkowej mężczyzn z Tomaszem Fornalem w składzie obroniła tytuł mistrza Europy, pokonując w finale rozegranym w sobotę w Mediolanie Francję 3:1. Sukces oznacza dla Biało-Czerwonych trzecie w historii złoto kontynentalnego czempionatu oraz przepustkę na kolejne igrzyska olimpijskie.

Jak wyglądał finał Polska - Francja

Polska pokonała Francję 3:1 w finale mistrzostw Europy siatkarzy 2026 rozegranym w Mediolanie, a Polacy po raz trzeci w historii wywalczyli złoto czempionatu Starego Kontynentu. Końcowy wynik setów to 31:29, 25:19, 20:25, 25:16, a zwycięstwo w turnieju dało również kwalifikację na igrzyska olimpijskie Los Angeles 2028.

Spotkanie nie było jednak łatwym spacerkiem. Polacy wygrali dramatyczny pierwszy set na przewagi, zdominowali drugą partię, ale w trzeciej inicjatywę przejęli rywale, wygrywając ją do 20. W decydującej czwartej odsłonie Biało-Czerwoni szybko odskoczyli na kilka punktów i utrzymali przewagę do końca. Ostatnią akcję, po dotknięciu siatki przez Francuzów, skończył Tomasz Fornal, ustalając wynik na 25:16.

Fornal i kluczowa rola całej drużyny

Choć to Fornal zakończył mecz decydującym punktem, autorzy relacji z Mediolanu podkreślali, że bohaterem tego finału był Bartłomiej Bołądź, który w najtrudniejszych momentach brał ciężar ataku na siebie i kończył piłki, których nikt inny nie chciał. Sam Fornal po meczu zwracał uwagę na zespołowy charakter tego sukcesu.

Przyjmujący reprezentacji podkreślał, że drużyna grała bardzo zespołowo, a każdy za każdym poszedłby w ogień, przez co ciężko było ją pokonać, dodając, że mistrzostwo Europy wywalczono, przegrywając tak naprawdę tylko cztery sety w całym turnieju. Po zakończeniu rywalizacji ocenił również, że Biało-Czerwoni „od początku do końca dominowali” w tym turnieju. Droga po złoto nie była jednak bezbłędna - jedyną porażkę Polacy ponieśli na zakończenie fazy grupowej z Bułgarią, choć już wcześniej byli pewni awansu z pierwszego miejsca, a w fazie pucharowej stracili tylko jednego seta - właśnie w finale.

Brąz dla sensacyjnej Finlandii

W meczu o trzecie miejsce padła prawdziwa sensacja turnieju. Finowie w meczu o brązowy medal ograli 3:0 Słowenię i po raz pierwszy w historii stanęli na podium mistrzostw Europy, co dla tamtejszej siatkówki oznacza największe osiągnięcie reprezentacyjne w dziejach dyscypliny.

Fornal apeluje po powrocie do Polski

Po triumfie w Mediolanie reprezentacja Polski wylądowała w Warszawie, gdzie zorganizowano oficjalne powitanie złotych medalistów. Podczas niedzielnego briefingu w stołecznym hotelu Tomasz Fornal zaskoczył zgromadzonych, tłumacząc znaczenie napisu „JR” widniejącego na jego fryzurze.

Te literki, które są u mnie na głowie nie są moją fanaberią (...), tylko łączy się z tym troszkę większa kwestia, czyli walka z rakiem poprzez dzieci z fundacji Cancer Fighters

Siatkarz nie poprzestał na wyjaśnieniu symbolu. Zwrócił się bezpośrednio do widzów przed telewizorami, przedstawicieli biznesu oraz działaczy sportowych, zachęcając ich do wpłacania środków na pomoc najmłodszym pacjentom onkologicznym. Po latach sportowych sukcesów Fornal wykorzystał medialną uwagę wokół reprezentacji, by nagłośnić sprawę wykraczającą poza sport.

Gwiazdor kadry apelował też o docenienie obecnego momentu w historii polskiej siatkówki, podkreślając, że trzeba doceniać czasy, w jakich znajduje się teraz ta dyscyplina, oraz prezentowany przez zespół poziom.

Co czeka mistrzów Europy dalej

Zdobyty tytuł to nie tylko kolejny medal na koncie reprezentacji Nikoli Grbicia, ale też formalność związana z kwalifikacją olimpijską, którą Polacy zapewnili sobie już na etapie zwycięstwa w finale. Teraz przed zawodnikami krótki odpoczynek i powrót do obowiązków klubowych.

Zgodnie z doniesieniami z otoczenia kadry po krótkich wakacjach gracze stawią się w swoich klubach, by przygotowywać się do sezonu, ponieważ Tauron Liga startuje już w połowie października. Dla Fornala, który reprezentuje krakowski klub, oznacza to szybki powrót do rywalizacji na poziomie ligowym, tym razem już jako świeżo upieczonego mistrza Europy.